Dzień Kobiet
Baby, ach te baby… z MECHANIKA.
Choć szkoła początkowo głównie męska, jednak jej filarami zawsze były… baby! Ponad 80 letnią historię szkoły tworzyły niezwykłe kobiety począwszy do pierwszych wychowawczyń- Stefani Babickiej oraz Władysławy Kuprowskiej- aż po pierwsze panie piastujące zaszczytne stanowisko Dyrektora Zespołu Szkół nr 2 w Sanoku.
Porzucona i zapomniana na szkolnym strychu tablica z napisem 8 marca i nieco przykurzonym bukietem kwiatów została pieczołowicie odczyszczona i to wokół niej zgromadziło się kilkanaście kobiet, które swą ciężką pracą tworzyły renomę dzisiejszej jubilatki. Emerytowane nauczycielki oraz pracownice administracji i obsługi pokazały, że historia szkoły to opowieść o niezwykłych kobietach, dla których nauczanie i wychowanie młodych ludzi przez długie lata było sposobem na życie, powołaniem i pasją. Dzień Kobiet, dawniej kojarzony z rajstopami i goździkami lub pierwszymi wiosennymi tulipanami stał się okazją do zabrania dziewcząt z Internatu w sentymentalną podróż w przeszłość, a było co wspominać. Humaniści z dyplomami techników- tak o swoich absolwentach mówią panie polonistki, elokwentni matematycy- tak twierdzą zgodnie matematyczki, utalentowani artystycznie technicy- tak zapewniają nauczycielki przedmiotów zawodowych, dobrze wychowane łobuziaki- tak szepnęły wychowawczynie Internatu. Wiele ciepłych słów o setkach młodych ludzi, którzy wybrali swą życiową ścieżkę przez długie korytarze MECHANIKA wypowiedziały te, które przez lata kształciły umysły i charaktery pokoleń absolwentów szkoły. Dziś, na zasłużonej, ale aktywnej emeryturze chętnie odwiedzają swoje stare lekcyjne sale, które witają je eleganckim designem i specjalistycznym sprzętem do nauki zawodów przyszłości.
Wszystkiego, co najpiękniejsze na dziś i na co dzień życzyła zgromadzonym paniom męska część internatu. A przy drożdżowych babach, smacznej kawusi i gorącej herbatce w MECHANIKU ”sztab bab ogarnia szkolny świat, wszystkie codzienne sprawy rozwiązują przy łyku kawy. I starają się cały rok, by wyrósł z ciebie facet, a nie…ćwok. Bo gdy „testosterony” tłuc ci każą, one mądrzejszą drogę wskażą.” Dlaczego? Bo są jak MECHANIK! Tradycyjnie najlepsze!











